niedziela, 19 stycznia 2014

pretty flacko

Poszalałam wczoraj, a co! Na szczęście dzisiaj wyciągnięto mnie z łóżka i nie przespałam całego dnia ;) Jeszcze dwa tygodnie i wolne, będzie szaleństwo. Wykorzystam to tak bardzo jak tylko będzie się dało! Muszę się dziś jeszcze pouczyć z matematyki (tak na bank zdam, nom), a o 23 warsaw shore, przykładnym widzem jestem, a co! 


wtorek, 14 stycznia 2014

heart skipped a beat

Wcale nie przespałam wczoraj całego dnia, wcale.. Bardzo dobrze, że pani spóźniła się na lekcje, bo bym z matematyki nic nie napisała, chociaż jutro pewnie będzie tak samo, bo nawet nie zaczęłam się uczyć :) Muszę jeszcze przeczytać streszczenie lalki i pana tadeusza, super :))))) Na szczęście jeszcze tylko jutro i pierwsze półrocze mam za sobą :) Lalala, padam na twarz, mam dosyć tych całych diet, siłowni i wszystkiego, chcę już wreszcie zobaczyć jakieś rezultaty, eh. 


niedziela, 12 stycznia 2014

sad but fab

Dobra, to jeszcze tylko piętnaście razy idziemy do szkoły, ale w sumie po 21 stycznia będzie luz. Prawie wszystkie oceny już poprawiłam, została mi tylko matematyka i polski, eh. Moje gubienie wagi idzie w jak najlepszym kierunku, jeszcze nie straciłam zapału co najważniejsze :) Wczorajszy dzień spędziłam baaardzo aktywnie! Z rana jeździłam szukać sali na osiemnastkę, później na siłowni a wieczorem.. wiadomo co wieczorem! (: Dzisiaj cały dzień spędzam z nosem w książkach, niestety.. 


wtorek, 7 stycznia 2014

without you

No i co ja mam tutaj napisać? Dzień spędzony prawie cały w szkole, bo od ósmej do szesnastej.. Jak wróciłam, wykonałam solidną robotę, bo w końcu zapełniłam mój prezent mikołajkowy zdjęciami. Z efektu jestem bardzo zadowolona. W końcu zebrałam najważniejsze wspomnienia w jedno miejsce, a nie na dysku porozrzucane w folderach `wjdfbwififqwl` itp. Odpuściłam sobie siłownię, bo najzwyczajniej w świecie po powrocie z tej durnej szkoły nie miałam na nic ochoty, tylko zaszyć się w domku :) Ale od jutra już naprawdę, trzeba się wziąć za siebie! 

poniedziałek, 6 stycznia 2014

BAP†ISM

Lalala jutro do szkoły, koniec tego dobrego. Na szczęście tylko na trzy tygodnie i luzik znów, eh :-) Wcale nie wstałam dzisiaj po 15, bo zasnęłam po 5. Wcale, a wcale. Ale to dlatego, że oglądałam film, w którym się zakochałam :) Lolita, dzieło sztuki. Już prawie 22:00, a ja muszę powtórzyć trygonometrię i zrobić referat na religię (tak, na religię), no nic.. Ważne, że prezentacja już za mną :-) Jutro cięęęęęęężki dzień,eh.


Chanel